piątek, 27 lutego 2015

Łosoś z cytryną - czyli piątkowy obiadek :)

Hejka :)
Dzisiaj jest mój upragniony piątek! 
Początek weekendu, w końcu będę miała czas obejrzeć film, pozwiedzać trochę Kraków, odetchnąć od tej codzienności, w której ludzie pędzą nie wiadomo gdzie.
Z okazji piątku, wraz z koleżanką przygotowałyśmy lekki i mega zdrowy obiad!

Składniki:
- płat łososia
- kilka plasterków cytryny
- sól himalajska
- pieprz
-koperek
+ dodatki:
- ryż brązowy
-brokuł
-papryka ostra
-papryka słodka

Sposób przygotowania:
Łososia smarujemy cieniutką warstwą oliwy z oliwek. Następnie posypujemy solą, pieprzem  i koperkiem z obu stron. Na foli aluminiowej kładziemy kawałek ryby, a na niej plasterki cytryny. Naszą rybkę zawijamy w papilota i pieczemy w piekarniku w 200 stopniach Celsiusza przez ok. 25 minut. 
Między czasie nastawiamy wodę na ryż ( ryż brązowy ma to do siebie, że musimy go dosyć
długo gotować) i gotujemy wedle przepisu na opakowaniu. W drugim garnku gotujemy na parze brokuła. Do ugotowanego brokuła dodajemy łyżkę roztopionego masła i doprawiamy papryką słodką i ostrą.

Łosoś przed pieczeniem


Gotowe danie :)


Może moje brokuły nie wyglądają apetycznie, ale są przepyszne :)

Do gotowania na parze mam taki fajny przyrząd "takie ufo". Z tego co się orientuję, nie kosztuje to zbyt wiele, a może zastąpić drogi parowar. Moje "ufo" umieszczam w garnku, z małą ilością wody. Na nim umieszczam warzywa, bądź mięso i przykrywam przykrywką. Ważne jest, aby pilnować poziomu wody, bo może się zdarzyć niezbyt przyjemne "parowanie na sucho" :p.


Nawet tak prosty i banalny obiad może być wielką BOMBĄ WITAMINOWĄ
Życzę smacznego,
HANIA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz